Długie, niezaplanowane rozmowy z młodymi ludźmi potrafią wywrócić mój zwyczajny, nudny dzień na drugą stronę niczym poszewkę poduszki tuż przed praniem, wysypując z niej zaskakującą zawartość: gęsie piórko, zasuszony kwiat lawendy czy zapomniany grosik na szczęście. Korzystam z każdej okazji, by posłuchać głosu młodego pokolenia. Dosiadam się do śniadaniowego stołu, prowokuję rozmowy w aucie, przy …

