wiersze

Dla Elviska

umrzeć tego nie robi się swej Pani bo co ona ma począć w pustym mieszkaniu… nikt jej już nie towarzyszy od rana do nocy wiernie przy nodze nikt nie wraca na dźwięk swego imienia z ogrodu z bardzo zadowolonym ogonem i nie ma już popołudniowych mruczanek w zagłębieniu jej kolan nie ma też pobudek nagłych o czwartej trzynaście strącania wiecznego…

Continue Reading

życie

O małym białym kotku i wróbelku Elemelku.

Ostatnio oprócz utraty złudzeń, tracę też swoje pluszowe, rude szczęście- mojego kociego przyjaciela i wiele czasu spędzam w weterynaryjnych poczekalniach, gdzie na wiele głównie psich i kocich nieszczęść się napatrzeć można. Te małe i duże mordeczki są takie bezradne, zdane na ludzką pomoc, czasami bardziej profesjonalną niż w przypadku chorób u ludzi. Rentgen z natychmiastowym obrazem prześwietlanej części ciała? Echo…

Continue Reading

życie

Piiiiiiiiiieprzyć przecinki!

(* przecież nikt oprócz Ciebie (Korba) nie wie gdzie one powinny stać….)   Chciałabym móc wtopić się w tłum jak ser  maasdamer w tosta. Stworzyć z nim jedność. Poczuć jego pulsowanie. Rytm. Ocierać się o nieznajomych w ekstazie tańca i nie musieć za to przepraszać. Wykrzykiwać refren w poczuciu chwilowej jedności z innymi wykrzykującymi. Bujać się w przód i w…

Continue Reading