plącze nogi i wiąże podstępnie gardło
w sercu zostawia kratery
na siedem stóp
zamienia w lodową bryłę
lub kłodę drewna
podtruwa nocą motyle
i łamie prawe skrzydło
co się dopiero zrosło
zamyka na klucz marzenia
sypie śniegiem wiosną
głodzi nadziei resztki
podwójnie skraca smycz
zostawia na dnie studni
siebie samego masz za nic
stawia warunki
w ciasnej zamyka klatce
masz przy niej milion lat
lub właśnie ponownie konasz
nie wiesz że to niemiłość
dopóki siebie nie kochasz