Ostatnio trochę chorowałam i miałam dużo czasu na netflixowanie i myślenie. Przez przypadek zupełny natrafiłam na włoski mini-serial pt. „Wierność” i on to zmusił mnie do przemyśleń na temat granicy, cienkiej czerwonej linii, którą przekraczając wkraczamy w labirynt niewierności, z którego trudno znaleźć wyjście. Czy niewiernością będzie krótka wymiana sms o porze niewskazującej na zwykłe …
