umrzeć tego nie robi się swej Pani bo co ona ma począć w pustym mieszkaniu… nikt jej już nie towarzyszy od rana do nocy wiernie przy nodze nikt nie wraca na dźwięk swego imienia z ogrodu z bardzo zadowolonym ogonem i nie ma już popołudniowych mruczanek w zagłębieniu jej kolan nie ma też pobudek nagłych …
