Na pożółkłych kartkach kreślę czarno zamaszyście kontury zdziczałych bizonów ludzkie pozy sprzed setek lat flesze zapuszczonych jaskiń i nawet nie wiem skąd to w powozie jesieni cofam się o dwieście moich wcieleń w głąb siebie ( Historia tego wiersza jest troszkę niesamowita. Najpierw go napisałam, potem wysłałam go na III Ogólnopolski Konkurs …
