Mój większy ode mnie syn zarzucając swe dłuuugie nogi na stolik, który zdecydowanie nie temu służy, wygłosił ostatnio interesującą opinię na temat kotów, maksymalnie napinając cięciwę mojej ciekawości: – Bo patrz mama, psy to są jak takie małe dzieci, a koty jak takie nastolatki…. – To znaczy?- zapytałam nie do końca rozumiejąc, czy właśnie biorę …
