W opozycji do szybko toczącego się tempa życia, jakie sobie ostatnio fundujemy, postanowiłam pokazać moim słodziakom co to znaczy leniwe śniadanie, zjedzone dosyć późno i do tego złożone z nieprzyzwoicie wręcz zdrowych lokalnych produktów. Pewne niedzielne przedpołudnie wydawało się do tego idealne i ciekawa propozycja jednej z ulubionych lokalnych knajpek trafiła w samo sedno, zarówno …
