Czyli o słowach, które zamiast budować – niszczą, zamiast leczyć- ranią i są jak zardzewiały gwóźdź, którym przez lata grzebiemy potem sobie w sercu. – Ty ciągle jesz te trociny i Twój mózg zamienił się już w jedną wielką trocinę (o jedzeniu płatków na śniadanie) – będzie Ci tutaj dobrze zobaczysz (o pobycie w domu …
