Mgła podchodzi nam pod okna. Gęsta, chciałoby się ją pogłaskać i zrobić siad! ale nic z tego. Trzeba zamknąć okno, żeby nie osiadła na meblach. Wyłączasz komputer, schodzisz po schodach prosto w nią i jedziesz nie widząc dokładnie dokąd. A może most, którym jechałeś rano, nie kończy się tam gdzie myślisz. Drzewa, pojazdy, ludzie. Wszystko …
