A gdyby ona była tą, która widzi przez zbroję. Zbroję, którą nosisz, aby świat zewnętrzny trzymać na smyczy, by Twój wizerunek medialny nie doznał uszczerbku. Gdyby ona widziała Ciebie przez wszystkie warstwy do samego dna duszy, nawet jeśli nie zamieniliście ze sobą zbyt wielu słów. Patrzyła na Ciebie obnażonego z każdego „muszę” i „powinienem” i …
