Dzień świra u nas w dziale przybiera na intensywności z każdym upływającym dniem tygodnia, tak by w piątek osiągnąć swoje apogeum. Na moim biurku dzwoni telefon wewnętrzny, po numerze wyświetlanym na aparacie wiem kto zaś: mój ulubiony kolega K. Słuchawkę podnoszę zatem już z gotowym tekstem: – Pomiar grubości śniegu, słucham? – A ile tam …
