Nudzicie się czasem? Tak tyci, tyci, mini, mini? Ja na brak zajęć raczej nie narzekam, ale moja dziesięcioletnia latorośl, obserwując moje według niej pewnie baaaaaaardzo nudne i monotonne życie poważnej dorosłej osoby, postanowiła je nieco urozmaicić, zapraszając w samym środku tygodnia (wprawdzie na drugi dzień święto, ale co tam) +/- sześć rówieśnic na tak zwane …
