wiersze

Jesienna forma popełniona podczas sadzenia wrzosu.

Puk puk. Kto tam? Październik! To niemożliwe, jesień? Jeszcze przez mój dom Nie przeszedł wrzesień,  Jeszcze sierpień W załamaniu okna kona, Chwila! Jeszcze lipca W albumy nie oprawiłam! Czerwiec na hamaku Dopiero co się bujał… A już jest październik? Ja tu proszę pana zupełnie nieprzygotowana…..

życie

Jesień idzie- nie ma na to rady.

Przygotowuję się pomału. Tak jak kuzyn mojej babci, który stale jest przygotowany na wypadek wojny- w piwnicy, którą oddziały specjalne zakwalifikowały by jako nadającą się na schron w razie ostrzału nieprzyjaciela, sumiennie odnawia zapasy puszek z mięsem, długoterminowego pieczywa, makaronów, kasz, cukru, mąk i oczywiście kawy oraz sznapsa. Tak ja, z chwilą, gdy naładuję moje jaszczurze baterie słoneczne dużą dawką…

Continue Reading

życie

Przepis na cofnięcie się w czasie.

Składniki: -mglisty jesienny wieczór po zmianie czasu z letniego na zimowy – lekka nostalgia – garstka przyjaciół – restauracja prowadzona przez siostry z pasją – jeden sympatyczny Sycylijczyk – ekspert od historii miasta – pół lampki białego regionalnego wina   Nie wiedząc, w co się ubrać, w pośpiechu biegając po mieszkaniu, w obawie by się nie spóźnić, należy wybiec z…

Continue Reading