życie

Gibamy, gibamy, gibamy, gibamy….!

Dobrze jest tak zacząć sobotni poranek. No wstać się z łóżka nie chciało, bo zimno. Ale jak już się przywitało słońce, zjadło lekkie, niepowodujące potem kolek śniadanie, wbiło w leginsy, syna przekonało, że sport to zdrowie, a sport w sobotni poranek to zdrowie do kwadratu i na stadion się przybyło, to człowiek, a nawet kobieta, się obudził. W grupie jednak…

Continue Reading