Archiwum miesiąca: Październik 2018

Opowieść z krainy dreszczowców.

Gdzie się nie ruszę, on tam jest. W każdym sklepie, do którego uczęszczam, w przypadkowo odwiedzonej kawiarni, w osiedlowej piekarni, cukierni na mieście, warzywniaku, na targu zdrowej żywności, łazience, kuchni. Atakuje mnie znienacka od tylu lat, że prawie przestałam zauważać … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii życie | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Jesienna forma popełniona podczas sadzenia wrzosu.

Puk puk. Kto tam? Październik! To niemożliwe, jesień? Jeszcze przez mój dom Nie przeszedł wrzesień,  Jeszcze sierpień W załamaniu okna kona, Chwila! Jeszcze lipca W albumy nie oprawiłam! Czerwiec na hamaku Dopiero co się bujał… A już jest październik? Ja … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiersze | Otagowano , | Dodaj komentarz